» Konserwator interweniuje w Dębowej

Kędzierzyn-Koźle | Krzysztof Bednarz | 23-09-2012, 01:03:44

Konserwator interweniuje w Dębowej

Wojewódzki konserwator zabytków doniesie na Bogdana Szpryngiela, inwestora z wsi Dębowa. Zdaniem konserwatora inwestor na swojej działce naruszył stanowisko archeologiczne.

Niepokoje we wsi Dębowa trwają prawie od roku. Mieszkańcom wsi nie podoba się działalność Bogdana Szpryngiela. Zarzucają inwestorowi nielegalną eksploatację żwiru w pobliżu ich domostw.

Od początku września na terenie byłej tuczarni obok wsi Bogdan Szpryngiel zasypuje wyrobiska. Co ciekawe pochodzenia tych wyrobisk od początku roku nie potrafi wyjaśnić żaden urząd. Teraz gdy sprawę chciał wreszcie wyjaśnić Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Opolu wyrobiska zaczęły znikać.

Masy ziemi potrzebne do zasypywania inwestor pobrał m.in. z terenu udokumentowanego stanowiska archeologicznego. Problem w tym, że znajduje się ono pod ochroną konserwatora zabytków. Nie pozostał obojętny na to wojewódzki konserwator zabytków.

– Nakazaliśmy wstrzymać roboty natychmiast - mówi Iwona Solisz, opolska wojewódzka konserwator zabytków. - Poinformowaliśmy tego pana, zresztą już po raz kolejny, że nie może ich realizować. Zareagowaliśmy tak szybko, jak tylko mogliśmy.

Służby ochrony zabytków przygotowują w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Iwona Solisz jest przekonana, że inwestor z Dębowej był w pełni świadom tego, co robi: – Uważam, że pan Szpryngiel robi to świadomie, bo wiedział, był u nas, dowiadywał się, gdzie jest to stanowisko archeologiczne – mówi Solisz. – A kto niszczy obiekt zabytkowy, podlega każe pozbawienia wolności od 3 do 5 lat, jeżeli niszczy to świadomie. Jeżeli robi to nieświadomie, to wtedy jest to wykroczenie.

Bogdan Szpryngiel w rozmowie z dziennikarzem Radia Opole odparł wszystkie zarzuty: – Miesiąc temu byłem u konserwatora. Deliberowaliśmy nad tym stanowiskiem, czy ono jest, czy nie jest. W końcu wyszło, że nie jest – powiedział Radiu Opole Szpryngiel. - Owszem, niemieckie źródła podają, że tutaj były jakieś badania, ale nie było nawet dokładnej lokalizacji.

Czy w rzeczywiście doszło do naruszenia stanowiska archeologicznego we wsi Dębowa ustalać będzie to prokuratura.



zobacz komentarze (0) | Ocena: 0,0 | Głosów: 0 | Odsłon: 851


  • Gościu skomentuj tego newsa:
    IP: 1cfc70b47e3f5ffd09d34c031420991b
    Jeżeli chcesz wysłać komentarz wciśnij "Enter". Nie chcesz przepisywać kodu z obrazka? Zarejestruj konto już teraz!